Podsumowanie 5 lat studiów stomatologicznych

Serdecznie zapraszam Cię do podsumowania moich pięciu lat (2019-2024) na studiach stomatologicznych na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu 🙂

Zależało mi aby dostać się do Wrocławia, ponieważ pochodzę z tego miasta i jestem z nim związana. Dostanie się było ciężkim zadaniem, ponieważ łącznie było jedynie koło 80 miejsc na roku, a chętnych dużo więcej. Udało mi się dostać za pierwszym razem, bez poprawiania matury (głównie dzięki wysokiemu wynikowi z chemii i matematyki).

1. rok

Pierwszy rok to była głównie nauka anatomii. Postrach budziły kolokwia w formie ustnej. Była też część praktyczna na której należało rozpoznawać poszczególne preparaty, tzw. “szpilki”.  Cały rok był podzielony na grupy 24-osobowe, które miały po 2 podgrupy 12-osobowe, w których mieliśmy ćwiczenia. Zajęcia odbywały się głównie na Klinikach. 

Wszyscy się jeszcze dobrze nie znaliśmy, więc odbywało się sporo integracji, żebyśmy mogli się lepiej poznać. Część z nich była organizowana przez PTSS (Polskie Towarzystwo Studentów Stomatologii), ale spotykaliśmy się też w mniejszych grupach. 

W drugiej połowie roku akademickiego wybuchła pandemia COVID, także trzeba było przejść na nauczanie zdalne. Był bardzo duży chaos, ponieważ uczelnia musiała się dostosować do tego trybu nauczania. Trzeba było znaleźć platformy na których miały się odbywać zajęcia i inne metody sprawdzania naszej wiedzy.

2. rok

Na drugim roku dalej zajęcia odbywały się zdalnie. Weszły pierwsze zajęcia związane ze stomatologią, czyli: stomatologia zachowawcza przedkliniczna i endodoncja przedkliniczna. Była to super opcja żeby poćwiczyć na fantomach procedury wykonywane u pacjenta zanim jeszcze miało się z nim kontakt.  Cięższymi przedmiotami na tym roku były: histologia, biochemia, fizjologia i mikrobiologia.

 

Ćwiczenia odbywały się w grupach 12-osobowych (wybierało się z kim chce się być w grupie), a inne zajęcia najczęściej w 24-osobowych. Wykłady były wspólne dla całego roku.

Na drugim roku dołączyłam do SKN Wad Rozwojowych Twarzy. 

Był to dla mnie ciężki rok pod względem tego, że prawie wszystkie zajęcia były zdalnie (oprócz pojedynczych zajęć praktycznych na Krakowskiej) i była ograniczona możliwość spotkań towarzyskich. Mimo że miałam dużo czasu na wszystko to paradoksalnie nie zrobiłam przez ten rok zbyt wiele.

3. rok

Na trzecim roku cały rok musiał się podzielić na grupy 6-osobowe. W tych grupach zaczynały się pierwsze ćwiczenia kliniczne z pacjentami- stomatologia zachowawcza. Na zajęcia mogliśmy zapraszać swoich znajomych lub jak ktoś nie miał takiej możliwości, mógł przyjmować pacjentów z rejestracji. Wszystkie inne przedmioty związane ze stomatologią, takie jak chirurgia, periodontologia czy protetyka były na razie w formie ćwiczeń przedklinicznych. Trudnym, aczkolwiek ważnym i ciekawym dla mnie przedmiotem była farmakologia.

Od trzeciego roku zostałam przewodniczącą 2 kół naukowych: Ortodoncji i Ortopedii Szczękowej oraz Wad Rozwojowych Twarzy. Założyłam również Studenckie Koło Naukowe Stomatologii Zintegrowanej. 

Zaczęłam pracę w gabinecie jako asystentka stomatologiczna. Udało mi się to, ponieważ gabinet w którym pracowałam miał elastyczny grafik i co miesiąc dawałam dyspozycyjość kiedy mam wolniejszy czas. Dużo mi dało obserowanie pracy doświadczonych lekarzy, chociażby ze względu na łatwiejszą naukę procedur które już wcześniej widziałam.

Po trzecim roku wzięłam ślub, także cały rok spędziłam również na przygotowaniach do tego wydarzenia.

Ten rok był bardzo intensywny, zwłaszcza w porównaniu w 2. rokiem, gdzie prawie 100% zajęć była w formie zdalnej, a na 3. wróciliśmy na zajęcia w pełni stacjonarnie (oprócz wykładów, które już zostały zdalne).

4. rok

Czwarty rok był na pewno bardziej wymagający od trzeciego. Zajęcia odbywały się zarówno w szpitalu przy ul. Borowskiej jak i w klinice na ul. Krakowskiej, czasem również na Klinikach. Dużo czasu zajmował dojazd w różne miejsca. Ponadto z każdego przedmiotu stomatologicznego mieliśmy zajęcia z pacjentami (czasem nawet 3/4 h), przez co często późno kończyło się zajęcia.

 

Na tym roku weszły wszystkie przedmioty stomatologiczne w formie klinicznej: protetyka, chirurgia stomatologiczna, periodontologia, stomatologia dziecięca, ortodoncja, stomatologia zachowawcza z endodoncją.

Zaczęłam pisać pracę naukową z ramienia SKN Wad Rozwojowych Twarzy. Udało się nam ją opublikować na 5. roku.

5. rok

Piąty rok był najcięższy, ale zarówno najbardziej satysfakcjonujący. Zajęcia odbywały się w 5-osobowych grupach (inaczej niż na 3. i 4. roku, gdzie były 6-osobowe). Trafiłam do przecudownej grupy, gdzie wszystkie się wspierałyśmy, razem się uczyłyśmy, ale też często gdzieś wychodziłyśmy. 

W sesji zimowej były egzaminy dyplomowe z chirurgii stomatologicznej i periodontologii (oba 3-stopniowe, czyli egzamin ustny, testowy i praktyczny).

 W sesji letniej zdawaliśmy stomatologię zachowawczą, ortodoncję, protetykę i pedodoncję.  Oba semestry 5 roku były bardzo obciążające i okupione ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami, jednak udało mi się przez to przebrnąć (nawet bez poprawki ;)).

Jeśli masz więcej pytań to zapraszam Cię do kontaktu poprzez Instagrama lub maila 🙂